Dokanałówki Cutedocks to pierwszy model słuchawek Vedii z nowej linii produktów Muzzio. Charakteryzują się one nietypowym wzornictwem. Są one dostępne w czterech wariantach: Pandy, Biedronki, Świnka i omawiane w tej recenzji Pszczółki. Ich pełną specyfikację można przeczytać na poniższym zdjęciu.
Zawartość opakowania
Słuchawki sprzedawane są w komplecie z minimalnym, koniecznym wyposażeniem. W skład zestawu wchodzą słuchawki VEDIA Muzzio Cutedocks i trzy pary silikonowych gumek w różnych rozmiarach. Myślę, że większości przeciętnych użytkowników do których skierowane są te słuchawki ten komplet w zupełności wystarczy, a ludzie chętniej kupią ten model ponieważ nie muszą płacić za zbędne im akcesoria. Na ogromną pochwałę zasługuje wzornictwo pudełka. Nikt nie przeoczy tak kolorowego pudełka o ciekawym, wesołym designie przechodząc koło setek par słuchawek zapakowanych w przezroczysty blister. Kolejnym plusem jest samo wykonanie pudełka, które jest niesamowicie oszczędne i schludne dzięki czemu nie płacimy za pudełko tylko za same słuchawki. Opakowanie jest wykonane z giętego plastiku z kolorowymi, kartonowymi wkładkami. Za estetykę i ciekawe wzornictwo przy zachowaniu niskich kosztów należą się Vedii brawa!
Jakość wykonania
Słuchawki wykonane są bardzo porządnie. Kabel sprawia wrażenie solidnego, jest elastyczny i śliski i nie ma tendencji do plątania się. Pozłacany wtyk jest, opatrzony logiem Vedii. Biały kabel idealnie pasuje do wyglądu słuchawek choć obawiam się, że łatwo będzie go ubrudzić. Mam kilka zastrzeżeń do gumek. Są one mało elastyczne i delikatne przez co ciężko jest założyć je na słuchawki i łatwo jest je uszkodzić. Mi nie udało się ich założyć bez użycia pęsety.
Na oddzielny akapit zasługuje opis samych słuchawek, w tym wyjątkowym przypadku ma on chyba większe znaczenie niż opis dźwięku. Pszczółki wykonane są precyzyjnie, z najdrobniejszymi detalami. Zwierzątka wyglądają naprawdę uroczo, dodatkowo uroku dodają im gumowe skrzydełka i czułki. Chciałbym w tym miejscu rozwiać obawy niektórych użytkowników na temat odpadających skrzydełek. Są one elastyczne i bardzo solidnie zaklejone w słuchawce więc raczej nie odpadną bez usilnych starań użytkownika ;) Żadne słowa nie opiszą wyglądu tych słuchawek tak dobrze jak zdjęcia które znajdziecie niżej.
Wygoda
Miałem pewne obawy co do tych słuchawek, ponieważ Koss Spark Plug'i skutecznie zniechęciły mnie do doków, na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne. Słuchawki pewnie leżą w uchu, nie obluzowują się ani nie wypadają. Na pewno dużą rolę ma w tym dobre wykonanie kabla. Nie powodują też one dyskomfortu, nawet po wielu godzinach słuchania. Niemniej SRS-200 to w porównaniu z nimi raj w uszach ;)
Dźwięk
Cutedocksy nigdy nie były zapowiadane jako pogromca Grado czy Sennheisera dlatego podchodziłem do oceny ich dźwięku z pewnym dystansem i pamiętałem, że są to słuchawki skierowane do zwykłych „szarych” użytkowników. Odsłuchu dokonywałem na Vedia V39.
Na pierwszy plan wysuwa się średniej jakości bas. Przykrywa on resztę pasma. Dźwięk jest przez to mało wyrazisty i szczegółowy. Akcenty takie jak tamburyn lub ciche smyczki są całkowicie zagłuszone. Te słuchawki absolutnie nie nadają się do muzyki techno itp. ponieważ dźwięk zlewa się w jednolitą papkę. Całkiem nieźle wypadają jednak na metalu. Tego typu muzyka jest na ogół zimna i Pszczółki znakomicie to tuszują. Na pierwszy plan wysunięte są gitary co bardzo mnie ucieszyło. Wokale są ciepłe, nie doświadczyłem żadnego „tsyczenia” wysokich tonów.
Po czterech dniach kilkugodzinnego słuchania Cutedocksów powróciłem do SRS-200. Dźwięk na nich jest o wiele zimniejszy ale dzięki temu szczegółowy i dynamiczny. Po nasyceniu się basem z Pszczółek pochłaniałem najdrobniejsze smaczki w piosenkach Pink Floyd. Powróciły szczegóły jak delikatne brzmienie gitary akustycznej, słychać nawet kiedy Gilmour uderza w struny.
Podsumowanie
Vedia Muzzio Cutedocks są skierowane do mniej wymagających użytkowników i na pewno zostaną przez nich docenione za niecodzienny, wesoły wygląd. Bardziej czuli na dźwięk i nie gustujący w zwierzaczkach pownni rozejrzeć się za czymś innym.